Blog > Komentarze do wpisu

Konserwy na kartki

Konserwatywne rządy PO i PiS chętnie uszczęśliwiają ludzi na siłę. Zakonserwowani we wspomnieniach o stanie wojennym, chętnie przywróciliby kartki. Za rządów PO pojawił się zakaz sprzedaży drożdżówek i kawy w sklepikach szkolnych.Oczywiście dla "zdrowia dzieci". Dziś PiS, dla zdrowia ogółu, chętnie zakaże sprzedaży leków w sklepach. Powodem działań obu rządów było to, że ludzie przedawkowywali leki. Co prawda nikt nie zwraca uwagi ile osób świadomie. Więc zakaz sprzedaży leków to pewnie za chwile spowolnienie pociągów i samochodów, bo jak ludzie zaczną pod nie się rzucać, to rząd z "troską o bezpieczeństwo" zmieni kodeks ruchu drogowego, aby jeździły wolniej. Już kiedyś w kodeksie drogowym było spowolnienie pociągów pośpiesznych do max 30 km na godzinę. Już nawet za antykoncepcję, czyli środki plemnikobójcze się wzięli. Oczywiście z "troską o kobiety", które chorowały. Za chwilę z "troską o kobiety i mężczyzn" zakażą używania prezerwatyw, są przecież osoby uczulone na lateks. Wiadomo, że osoby wiedzące o uczuleniu nie stosują tego na co są uczulone. Inne osoby się dowiedzą i następnym razem nie zastosują. Co nasi "troskliwcy" zrobią z kobietami chorymi na rzadką, ale jednak spotykaną chorobę, uczulenie na plemniki? W ramach ich ratowania wprowadzony zostanie nakaz abstynencji seksualnej na terenie Polski?


Skoro już tak zakazujemy leków, drożdżówek, kawy, a więc i kakaa i herbaty (bo zawierają te same substancje), cukru soli itp. to niedługo zabronimy też zakaz picia wody z kranu. Wiadomo bowiem, że jest chlorowana (a chlor jest szkodliwy). "Łaskawy" rząd oczywiście pewnie dla mniejszości co muszą korzystać z cukru itp. wprowadzi recepty, czyli kartki. Wychodzi na to, że Jaruzelski dbał o zdrowie Polaków, bo jedyne czego nikt nie chce przedawkowywać to ocet. Reszta na kartki (receptę).

Może jednak przy następnych wyborach, ludzie nie wezmą kartek na zzieleniałe konserwy??

niedziela, 29 stycznia 2017, bartoszstefanski

Polecane wpisy

Komentarze
2017/01/29 18:13:24
Tu warto nadmienić, że Jaruzelski był lewicowcem i pewnie dlatego wyborcy prędzej zagłosują na zzieleniałe konserwy (choć takich nie znajdziesz, chyba, że u siebie w lodówce) niż na lewicę, która za dyktaturą proletariatu. Ale przyznaję się bez bicia, ja programu na dziś lewicy nie znam, więc pewnie przesadziłem. Tylko kto, poza samą lewicą wie jaki ma program?

Wspomnieć też by trzeba, że UE zabraniała też >produkcji< krzywych ogórków, więc ja bym się takimi zakazami nie przejmował.
Asmo
-
2017/01/29 19:33:31
Mam pewien problem, gdy pojawia się nieśmiertelny temat octu na półkach sklepowych. Problem polega na tym, że żyłem w tamtych czasach i pamiętam, że wśród nagminnie brakujących towarów był papier toaletowy, sznur do snopowiązałek i ... ocet. Tak, były takie czasy, że w sezonie robienia marynat (ogórki, grzyby) brakowało właśnie octu!
Oczywiście przemysł PRL próbował jakoś sprostać potrzebom i zwiększał produkcję tych wyrobów. Jak wiemy papier i sznurek można przechowywać setki lat, więc wykupywano go masowo, natomiast wietrzejący ocet pozostawał na półkach sklepowych. Ot, i cała tajemnica octu na półkach, czyli wad centralnego rozdzielnictwa.
-
2017/01/29 22:55:41
@Asmodeusz
Jaruzelski, Piłsudski byli lewicowcami. O ile wojsko ma poglądy lewicowe ;)
No tylko, że jak zagłosują na zzieleniałe konserwy (konserwatystów powtarzających za zielonymi co zdrowe co nie w dodatku przywracających stan z 81 roku), to dostaną wszystko na kartki przepraszam na receptę ;) Więc się zastanawiam czym to się różni od PRL. Gdzie ten wolny rynek o który tak walczyły te "konserwy"? Ma być znów na kartki, czyli PRL, tylko bez socjalu? Pytasz o Lewicę, dziś ona stoi tam gdzie stała solidarność, czyli postulaty pracowników m.in. o 40 godzinnym tygodniu pracy, o prywatności korespondencji... Przecież NSZZ Solidarność protestowała przeciwko temu co robią teraz rządy solidarnościowe. Pisząc o lewicowcach piszesz o nszz solidarność tych zwykłych pracownikach co strajkowali wtedy.

@Anzai
Wiem, że wtedy wprowadzono kartki, bo popyt był za duży w stosunku do podaży. Na to z czym się wyrabiano z produkcja kartek nie było. Dziś mamy nadprodukcję i ludzi, którzy tak tęsknią za 81 rokiem, że nie tylko co chwilę o nim wspominają, ale chętnie wprowadzą kartki. O ile rozumiem kartki w czasie PRL, bo były dwa wyjścia, kartki, ale zabranie ludziom pieniędzy (wywołanie inflacji). Zupełnie jednak nie rozumiem kartek dziś.