Blog > Komentarze do wpisu

Eugeniusz Kwiatkowski, czyli trzecia droga

Wiele środowisk lewicowych odcina się od sanacji. Zapominając o ministrze z czasów sanacji Eugeniuszu Kwiatkowskim. Odpowiadał on za sprawy gospodarcze. Realizował on program trzeciej drogi gospodarczej. Czyli współistnienie rynku prywatnego z państwowym. 

Bez wątpienia dziełem Eugeniusza Kwiatkowskiego, była budowa (a właściwie jak twierdził, bo zawsze powtarzał, że jego udział w tym to jakieś 10 %rozbudowa Gdyni), ale bez jego wyczucia i obserwowania otoczenia nie mielibyśmy miasta Gdyni. Nie mielibyśmy statków, gdyby nie zauważył bankrutującego armatora holenderskiego. Tak samo centralny okręg przemysłowy był jego dziełem.

Był zwolennikiem polityki deflacyjnej, czyli zupełnie odwrotnie do powołującego się na sanację PiS -u.

Tu wspomnę o działalności działalności powojennej, gdzie zgodził się na bycie w powojennym rządzie, krytykowany przez stronnictwa niepodległościowe. Uważał jednak, że najważniejsza jest odbudowa kraju ze zniszczeń wojennych. Oczywiście nowa władza nie była dla niego przychylna. Dopiero Edward Gierek przy budowie portu północnego w Gdańsku poprosił go o konsultacje.

Obóz sanacyjny też nie bardzo przepadał za ministrem Kwiatkowskim, zarzucano mu, że za bardzo chce uprzywilejować spółki Angielskie. Powtarzał, że Anglia się nie zaangażuje w wojnę w obronie polski jeżeli, nie zaangażuje w Polsce swojego kapitału. Jak się okazało miał rację.

Czy na prawdę PiS ma tak dużo wspólnego z obozem sanacji jak opowiada? Zupełnie inne podejście nie wszystko musiało być państwowe, nie wszystko musiało być polskie.

środa, 04 stycznia 2017, bartoszstefanski

Polecane wpisy

Komentarze
2017/01/06 16:24:32
Nie sięgam pamięcią tak daleko do spraw gospodarczych z czasów Gierka i ówczesnej władzy. Wtedy to ja miałam zielono w głowie i ... wcale ale to wcale nie interesowałam się polityka. A co do działań PiS-u obecnie to uważam, że punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Z reguły każdy najlepszy widok ze swego miejsca.
-
2017/01/06 17:44:44
To nie był przytyk PiS-owi, tylko uświadomienie pewnych różnic między PiS, a sanacją, do której tradycji ta partia się odwołuje. Sam mam poglądy gospodarcze zbliżone do przedwojennej partii PPS (polskiej partii socjalistycznej).